Zapytacie: dlaczego specjalne zamówienie? No właśnie z kilku względów. Już wyjaśniam...
Moje córeczki dostały zaproszenie na urodziny do swojego kuzyna
i powstał problem - odwieczny zresztą. Co kupimy w prezencie.
Za bardzo nie byłyśmy przekonane do propozycji prezentów, ponieważ Natanek niedawno zmienił swoje fascynacje strażą pożarną na fascynacje policją. I to nie jest jednak najgorsze. Moje dziewczyny po przespaniu się z pomysłem stwierdziły, że Natanek musi dostać nowego przyjaciela i to w dodatku "POLICJANTA".
To, że będzie to króliczek to wiedziałam, ale policjant?
Nie wiedziałam, jak się za to zabrać. Dzień zajęło mi myślenie jak go uszyć.
Ale rozwiązanie przyszło już w trakcie samego szycia.
A to właśnie urodzinowe zamówienie.
Jeszcze nigdy tak się nie bałam reakcji na otrzymany prezent. Ale niepotrzebnie.
Natanek był zachwycony nowym kolegą. Jak się dowiedziałam następnego dnia: króliczek z nim leżał w łóżku, a w zasadzie go pilnował i dopiero rano poszedł spać.
Ale to jest miłe. Miód na serce.
P.S. Krawat został wywiązany zgodnie ze sztuką wiązania.



















