sobota, 17 listopada 2012

Cudne królisie....

Tak mi się spodobało to szycie, że nie mogłam się oprzeć
i jakiś czas temu uszyłam dwie królisie.
Trochę im przerobiłam ubranka. Tak kombinowałam, że wyszły sukienki,
które można ściągnąć i wyprać, gdyż są na gumeczce.
Jak na osobę, która nie ma pojęcia o szyciu to myślę, 
że wyszły całkiem nieźle. 
O kurcze znowu się sama chwalę ale poniekąd jestem z siebie dumna.

Moje Królisie stoją sobie równo, ale dlatego że są oparte.



A teraz siedzą i to robią częściej.




Siedziały u mnie tylko dwa dni, bo potem pojechały do Piekar Śląskich do małej dziewczynki i jej kuzynki.
I wiecie co:  mam nadzieję, że od tamtego czasu najczęściej spędzają czas w ich objęciach.

Dzisiaj kończę troszkę wcześniej więc zmykam. Pozdrawiam wszystkich.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz