środa, 21 listopada 2012

Specjalne zamówienie...

Zapytacie: dlaczego specjalne zamówienie? No właśnie z kilku względów. Już wyjaśniam...

Moje córeczki dostały zaproszenie na urodziny do swojego kuzyna
 i powstał problem - odwieczny zresztą. Co kupimy w prezencie.
Za bardzo nie byłyśmy przekonane do propozycji prezentów, ponieważ Natanek niedawno zmienił swoje fascynacje strażą pożarną na fascynacje policją. I to nie jest jednak najgorsze. Moje dziewczyny po przespaniu się z pomysłem stwierdziły, że Natanek musi dostać nowego przyjaciela i to w dodatku "POLICJANTA". 
To, że będzie to króliczek to wiedziałam, ale policjant? 
Nie wiedziałam, jak się za to zabrać. Dzień zajęło mi  myślenie jak go uszyć. 
Ale rozwiązanie przyszło już w trakcie samego szycia.

A to właśnie urodzinowe zamówienie.





Jeszcze nigdy tak się nie bałam reakcji na otrzymany prezent. Ale niepotrzebnie.
Natanek był zachwycony nowym kolegą. Jak się dowiedziałam następnego dnia: króliczek z nim leżał w łóżku, a w zasadzie go pilnował i dopiero rano poszedł spać.
Ale to jest miłe. Miód na serce.

P.S. Krawat został wywiązany zgodnie ze sztuką wiązania.

6 komentarzy:

  1. Witam w blogowym świecie! Widzę, że z szyciem radzisz sobie wyśmienicie, szyjesz precyzyjnie, dokładnie, właśnie tak jak lubię :-) pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego na "nowej drodze" :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie Ci dziękuję za te słowa! Nawet nie wiesz jak bardzo czekałam na Twoje zdanie. Pozdrawiam Cię cieplutko :)

      Usuń
  2. A Ty co tak milczysz od listopada? Mam nadzieję, że nie porzuciłaś swego bloga? Wesołych Świąt, Kochana!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana, Tobie i Twojej rodzinie życzę wszystkiego, co najlepsze !!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eluś! Dla Ciebie i Twojej rodziny również życzę samych szczęśliwych chwil w tym Nowym Roku! Bez kłopotów, z inspiracjami i dobrym zdrówkiem.

      Usuń
  4. Kochana, życzę Ci wszystkiego, co najlepsze !!!!!!

    OdpowiedzUsuń